Wycieczki z turystami z końca maja
Trochę ich było co mnie cieszy. W końcu odbiłem się w podskokach od marności tego roku. Zima była ciężka i nie nadawała się do jazdy rowerem. Wycieczki skapywały powoli, ale jak co roku w maju zaczęło się na dobre. Druga połowa maja jest u mnie na prawdę owocna.
Mogę podsumować to jedynie subiektywnie. Dziękuję za wszystkie spotkania z dziećmi, młodzieżą, opiekunami, kierowcami i przedstawicielami biur podróży. Było miło i wszystkich wspominam pozytywnie. To jest fajne w tej pracy.
Dużo miałem oprowadzania po samym centrum Gdańska. Mógłbym wyliczać, ale niech resztę opowiedzą zdjęcia lub jeśli chcecie słuchać to mini-pocast na substacku gdzie dzieliłem się "na żywo" wrażeniami z ostatnich tygodni:

Kolejka po precle. Coś nowego na Długiej. Pozytywna zmiana bo to lepsze niż te miśko-żelki po których dostaje się małpiego rozumu


Trwa remont części nawierzchni niewidocznego na zdjęciu Mostu Zielonego. Przez to częściej schodzę na nabrzeże Wyspy Spichrzów i tu opowiadam o mieście. To też lubię - zmiany. Tradycyjnym miejscem opowieści był wspomniany most

Nowa Wyspa Spichrzów

Zmiany na Westerplatte. Pozytywne, ale wymagają przyzwyczajenia się do nowej, dłuższej trasy

Rejs statkiem (galeonem) przebiegł fajnie i cieszę się, że świadomie byliśmy na pokładzie znacznie przed wypłynięciem. Był czas na odpoczynek, toaletę. W czasie rejsu jak zwykle nowości w ruchliwym porcie. Nowe ładunki, nowe towary, nowe statki
Bardzo, ale to na prawdę bardzo się cieszę z odwiedzin z turystami attyki Bramy Zielonej. Otwarta jest ona jedynie okazjonalnie a widok stamtąd jest niepowtarzalny. Więcej zdjęć na mojej stronie w galerii z albumami.


Widoki z Bramy Złotej (Długoulicznej)

Z jedną z grup podeszliśmy bliżej. Wówczas widać więcej detali jak np. 24 starców apokaliptycznych (wyglądają jak niebiańska orkiestra wokół Maryi)

Dzień stoczniowy z odwiedzinami w sali BHP gdzie usłyszałem komentarz "Pan to lubi opowiadać!"

Miałem też dzień schodów (409x4 plus te do mieszkania) wieży Bazyliki Mariackiej. Miałem dwie grupy z którymi tam wchodziłem. Kolega-przewodnik mi napisał, że jemu się zdarzyło trzy razy. Dokładnie zmierzyłem na wieży odległość do Helu (prostodocelu.racibo.pl - 30,6 km)

W międzyczasie księżyc wszedł w pełnię - co widać na tarczy środkowej Zegara Astronomicznego