Dzień dziewięćdziesiąty szósty

  • Dziś powtórka z poniedziałku. Stany Zjednoczone znów przeprowadziły atak "w akcie samoobrony" na irańskie instalacje wojskowe na wyspie Keszm. Według irańskiego MSZ, zaatakowano wieżę telekomunikacyjną na wyspie, a także ostrzelano irański tankowiec przepływający przez Cieśninę Ormuz.
  • W odpowiedzi Iran zaatakował pociskami i dronami Kuwejt. Władze Kuwejtu podały, że zestrzeliły 13 pocisków oraz 17 dronów. Ich części spadły na niektóre dzielnice mieszkalne miasta Kuwejt, zabijając jedną osobę. Oprócz tego władze powiedziały, że Iran zaatakował m.in. międzynarodowe lotnisko.
  • Oprócz tego alarmy przeciwlotnicze zostały uruchomione w Bahrajnie. Pojawiły się informacje, że Iran wziął na cel siedzibę dowództwa amerykańskiej 5 Floty w Bahrajnie. Amerykanie już to zdementowali.
  • Pozostałe kraje Zatoki Perskiej ostro potępiły irański atak. Kuwejt zapowiedział też wydalenie ze swojego terytorium dwóch pracowników irańskiej ambasady.
  • Donald Trump powiedział, że wciąż preferuje dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu z Iranem, bo opcja militarna będzie dla Teheranu "bardzo nieprzyjemna". Dodał też, że nie ma potrzeby przeprowadzania inwazji lądowej, ponieważ "irańskie wojsko zostało całkowicie unicestwione w ciągu pierwszych trzech wojny i nie mają już kompletnie nic".
  • Oprócz tego Trump powiedział, że Modżtaba Chamenei jest bezpośrednio zaangażowany w negocjacje z USA, ale panowie "jeszcze nie mieli przyjemności spotkać się osobiście". Trump stwierdził, że Irańczycy mają do Chameneiego wielki szacunek, ale "jeśli wierzyć wiadomością to, wiecie, brakuje mu kilku części" -nawiązanie do tego, że jeśli Chamenei w ogóle żyje, to na początku wojny został ciężko rany i prawdopodobnie amputowano mu nogę.
  • Marco Rubio powiedział wczoraj, że Stany Zjednoczone wykluczają możliwość zniesienia z Iranu sankcji przed oddaniem przez Teheran jego zapasów wzbogaconego uranu.

000-A4NV8KP.jpg



0
0
0.000
0 comments