Dzień dziewięćdziesiąty piąty
Po wczorajszej wymianie ognia Donald Trump powiedział, że jeśli negocjacje z Iranem teraz upadną, to "ma to gdzieś", bo rozmowy i tak "robią się już nudne". Potem stwierdził, że negocjacje posuwają się do przodu w bardzo szybkim tempie. Wszystko w jednym wywiadzie.
Oficjalny profil Białego Domu opublikował dziś post, zaczynający się od słów "TRUMPOWI UFAMY" ("IN TRUMP WE TRUST") oraz cytatem prezydenta: "Po prostu usiądź i odpręż się, ostatecznie wszystko dobrze się ułoży - zawsze tak jest!". Do tego ilustracja - zdjęcie Trumpa z dobrotliwym, ojcowskim wyrazem twarzy i z podpisem: "ostatecznie wszystko dobrze się ułoży".
Iran jak zawsze uparcie nie podziela amerykańskiego entuzjazmu. Mohammad Jafar Asadi, członek Korpusu Strażników Rewolucji i jeden z najwyższych dowódców w Iranie stwierdził dziś, że jego zdaniem "wznowienie wojny z USA jest nieuniknione". Powiedział, że Stany Zjednoczone oczekują od Iranu bezwarunkowej kapitulacji, na co Teheran nigdy się nie zgodzi. Z tego powodu negocjacje mają trwać w martwym punkcie, a irańskie dowództwo uważa, że wznowienie walk jest tylko kwestią czasu.
Władze Bahrajnu zakazały swoim obywatelom wszystkich podróży do Iranu i Iraku, powołując się na "względy bezpieczeństwa".
Minister spraw zagranicznych Hiszpanii powtórzył w wywiadzie stanowisko swojego kraju mówiąc, że jego kraj w żadnym wypadku nie przyłączy się do ataku na Iran. Powiedział też, że Madryt nie widzi militarnego rozwiązania obecnego kryzysu i popiera wyłącznie dyplomację.
Władze Cypru zwróciły się do rządu Wielkiej Brytanii z prośbą o gwarancje, że brytyjskie bazy na wyspie nie będą mogły być użyte do operacji wojskowych przeciwko Iranowi czy, szerzej, na Bliskim Wschodzie. Ma to związek z obawami o potencjalny upadek rządu Keira Starmera i możliwość objęcia fotelu premiera przez Nigela Farage. Sam Farage wysyła póki co sprzeczne sygnały co do udziału Wielkiej Brytanii w wojnie przeciwko Iranowi. Z jednej strony mówił już o tym, że Londyn powinien wesprzeć Trumpa na Bliskim Wschodzie. Innym razem wspomniał z kolei, że skoro Wielka Brytania nie jest w stanie dobrze zabezpieczyć nawet swoich baz na Cyprze, to nie powinna mieszać się w wojny ofensywne innych państw.
W Serbii przeprowadzono publiczną ankietę dotyczącą opinii o wojnie USA z Iranem. Na pytanie o poparcie jednej ze stron konfliktu 51,1% ankietowanych odpowiedziało, że nie ma zdania. Jednocześnie wśród pozostałej części zdecydowanie dominuje nastawienie proirańskie: 41,1% odpowiedziało że sympatyzuje z Iranem, a tylko 7,8% zadeklarowało poparcie dla USA.