Dzień dziewięćdziesiąty czwarty

avatar
  • Nowy tydzień, nowa wymiana ciosów. Amerykańskie dowództwo poinformowało dziś, że ostrzelało cele na irańskiej wyspie Keszm oraz w mieście Goruk, położonym nad Cieśniną Ormuz. Według USA atak był, oczywiście, "aktem samoobrony" i odpowiedzią na niedawne zestrzelenie przez Iran amerykańskiego drona MQ-1 Reaper. Iran twierdzi, że do zestrzelenia doszło nad jego terytorium, zdaniem USA dron znajdował się nad wodami międzynarodowymi. Amerykanie poinformowali, że ostrzelali irański radar, systemy obrony przeciwpowietrznej i bazę dronów.

  • Korpus Strażników Rewolucji poinformował, że w odpowiedzi ostrzelał amerykańską bazę, z której przeprowadzono atak. Nie podano dokładnie o którą bazę chodziło, ale Kuwejt informował dziś, że jego obrona powietrzna zestrzeliła nieokreśloną liczbę dronów i rakiet, więc prawdopodobnie irański atak wymierzony był tam.

  • Wczoraj pojawiły się informacje o tym, że prezydent Pezeszkian miał złożyć rezygnację na ręce Najwyższego Przywódcy, jako powód podając "całkowitą dominację Korpusu Strażników nad irańską polityką". Informacja raczej na pewno nieprawdziwa, została już zdementowana przez przedstawicieli irańskiego reżimu, a dodatkowo była podawana głównie przez media izraelskie. Choć coraz bardziej dominujący w Iranie Strażnicy Rewolucji są już problemem jak najbardziej realnym.

  • Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei powiedział, że rozmowy pokojowe z USA przebiegają bardzo powoli, a winę za to ponoszą Stany Zjednoczone oraz Izrael, który kontynuuje swoje ataki w Libanie. Według Iranu Amerykanie bez przerwy zmieniają swoje stanowisko i wysyłają sprzeczne sygnały.

  • Rząd Japonii planuje zwrócić się do parlamentu o dodatkowe 20 miliardów dolarów na złagodzenie skutków kryzysu gospodarczego i rosnących cen energii.

200199910-001-58b9cf5c5f9b58af5ca83533.jpg



0
0
0.000
0 comments