Spontaniczne Jezioro Żywieckie
Złota godzina nad jeziorem Żywieckim.
Dzisiejszy dzień, to jeden z tych, o których można zapomnieć i którego właściwie mogłoby by nie być. Czuję się jak koń po westernie, totalnie wyprany z energii po ciężkiej nocce, a fakt psychicznego dobicia pogłębia jeszcze oczekiwanie na wyrok ostateczny, czyli kolejną nockę w kolejce.
Dzień zatem luźny, bez żadnych aktywności i w ogóle bez chęci na cokolwiek. Nie mówiąc już o potęgowaniu zmęczenia wzroku przez edycję nowych zdjęć. Przeglądałem jednak przez moment stare foldery ze zdjęciami z 2022 roku i znalazłem kilka katalogów ze zdjęciami, którymi warto się chyba z Wami podzielić.
Na początek spontaniczny, czerwcowy wypad nad jezioro Żywieckie na łapanie światła złotej godziny. W kadr wpadł oczywiście Beskid Śląski, jakieś łódki, łabędź korzystający nie tylko z wodnej, ale i słonecznej kąpieli i kilka skał z kwiatami wyrastającymi ze szczelin pomiędzy nimi. Miłej niedzieli :)
Galeria zdjęć






