Gryf(ik) beligijski w Leroy Merlin.

avatar
(Edited)

1000032843.jpg

Pojechaliśmy zamówić materiały (i ostatecznie też montaż) dla starszej pani z miasteczka której dom zalało przy jesiennej powodzi (2 pokoje, najpierw robiliśmy pomiary) l.

Taka oto psia pocieszna istota skakała gryząc smyczkę u boku swego właściciela płacącego w kasie marketu w Kłodzku.

Brzydkie na pyszczku małe stworzenie okazało się mieć pięć miesiecy, zapytałem właściciela o rasę (psa) I okazal się być gryfikiem belgijskim (wyglądał trochę jak cziłała albo mopsik).
Wabił się chyba paco czy jakoś tak.

Co za dzień 😗



25
0
0.000
0 comments